Cztery klatki

Czasami, po prostu, trzeba wyjść z domu.

Nic na to nie poradzę, uwielbiam fotografię uliczną. Dzisiaj wyszedłem, po raz pierwszy od bardzo dawna, tylko po to, żeby robić zdjęcia. Bez zlecenia, bez zobowiązań, dla siebie. Nigdy niczego nie oczekuję po takich spacerach. Może uda mi się złapać klimat danej chwili i miejsca, a może po prostu poznam interesujących ludzi i usłyszę ich historie, albo niczego nie zrobię i wrócę do domu. Ten spacer dał mi cztery klatki, zwyczajne, uliczne zdjęcia, jednak podobają mi się. Zobaczyłem mężczyznę, wpatrującego się przez dłuższą chwilę w witrynę sklepową. Dwóch młodych gości w starym maluchu, którym spodobało się, że robię zdjęcia. Dwie uczennice liceum plastycznego, zatopione w rozmowie. Rowerzystę podziwiającego miejskie rzeźby na Gdańskiej.
Niedawno oglądałem dokument o ostatniej rolce Kodachrome 64, ciągle siedzi we mnie ten film i to chyba on mnie zmotywował do wyjścia z domu…

 

 

Share This:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.