Efekt mgiełki, albo zmatowienia zdjęcia w Lightroomie

Efekt mgiełki, albo matowego zdjęcia w Lightroomie. Czyli małe/wielkie sekrety edycji

Już wiele razy  pytano mnie – „hej Filip, czy wiesz jak zrobić ten taki, no wiesz efekcik mgiełki w na zdjęciu?” Czy wiem? No raczej, prosta sprawa. Musisz się tylko zaprzyjaźnić z jednym fantastycznym narzędziem w Lightroomie (choć to narzędzie jest w każdym szanującym się oprogramowaniu foto).

Krzywe – twoja tajna broń w retuszowym arsenale!

No właśnie, krzywe, to niedoceniane narzędzie i bardzo często unikane przez fotografów. A szkoda, bo oferuje mnóstwo kapitalnych możliwości. Dlatego dzisiaj postanowiłem zdradzić wam jeden, ale za to bardzo fajny, sekret! Ciii….Tylko nie mówcie o nim nikomu!!! Jedziemy!

Po zaimportowaniu zdjęć do lightrooma i zaznaczeniu tych do edycji, klikamy na panel „Develop” i zaczynamy zabawę.
Pierwszym krokiem jest zaznaczenie krzywych i wybór opcji – click to edit point curve – taki mały kwadracik w prawym dolnym rogu okienka krzywych. To pozwoli Ci na swobodną manipulację krzywą. 

Kolejnym krokiem jest odpowiednie ustawienie krzywej. Łapiemy skrajny lewy brzeg krzywej (jest zaznaczony mały kwadracikiem) i podnosimy krzywą wzdłuż lewej krawędzi. Sam musisz zdecydować, jak daleko podnieść krzywą, a będzie to uzależnione od samego zdjęcia. W tym przypadku całkiem wyszedł niezły efekt, po bardzo subtelnej zmianie krzywej.

Efekt zmatowienia już będzie widoczny, ale to jeszcze nie koniec manipulacji krzywą. Następnie łapię krzywą w niewielkiej odległości od jej początku z lewej strony i ściągam ją w dół, dzięki temu przywracam część czerni. (Pamiętaj, lewa strona krzywej odpowiada właśnie za cienie, a prawa strona za światła, pomiędzy są półcienie i półświatła). Ostatnim krokiem będzie podniesienie krzywej tuż przy jej prawym końcu, doda to kontrastu w całym zdjęciu. Nie chodzi przecież o to, żeby całkowicie  „spłaszczyć” zdjęcie.

Jak już mówiłem wcześniej, to w Lightroomie jest banalnie proste.

I to już właściwie koniec, to teraz czas na mały bonus.

Nigdy nie zostawiam zdjęcia bez korekty balansu bieli, kontrastu, czasem ekspozycji, czerni i bieli. W tym przypadku wystarczyły dosłownie kosmetyczne zmiany, żeby dopracować zdjęcie. Siła retuszu polega na tym, żeby on nie był przesadzony

Tym wpisem otwieram mój zupełnie nowy cykl tekstów dotyczących retuszu, edycji zdjęć w Lightroomie i Photoshopie, planuję dodawać jeden na miesiąc o różnym stopniu zaawansowania. 

Mam nadzieję, że spodobał Wam się ten krótki wpis i dajcie mi znać w komentarzu –  Czy chcecie więcej takich tutoriali?

FK

Share This:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.