Gala Grand Press Photo 2017

fsd

Kilka dni temu dostałem oficjalne zaproszenie na galę Grand Press Photo 2017, czyli przeglądu najlepszej fotografii prasowej z ubiegłego roku. Po raz pierwszy wziąłem udział w tym konkursie i byłem (chyba cały czas jestem) bardzo zaskoczony, że aż dwie moje fotografie zostały nominowane do nagrody w kategorii Sport, zdjęcie pojedyncze. Cieszę się niezmiernie, choć nie dostałem nagrody, to już nominacja w tym prestiżowym konkursie, znaczy dla mnie bardzo dużo. Ale wiadomo, apetyt rośnie w miarę jedzenia 😉 W każdym razie, to też trochę przewrotne, że nominowano moje fotografie sportowe, bo mówię o sobie, że jestem portrecistą i taka forma fotografii jest mi najbliższa.  Jak co roku, wybrane przez jury konkursu zdjęcia powodowały kontrowersje i dyskusje. Ale taki jest też chyba cel konkursów fotograficznych, a fotografii prasowej w szczególności, gdzie nie tylko obraz ma znaczenie ale też kontekst zdjęcia. Obejrzałem mnóstwo fantastycznych kadrów, które nie potrzebowały dopowiedzenia ale też były zdjęcia, które zyskiwały nowy wymiar właśnie po poznaniu historii ich powstania. Na pewno daje to do myślenia, jak patrzeć na fotografię prasową, jak ją czytać. Jest to chyba temat do przegadania ze znajomymi (nie tylko fotografami). W każdym razie, te ostatnie miesiące były i są bardzo emocjonujące i pokazują mi, że muszę pracować jeszcze ciężej oraz szukać i myśleć nad fotografią więcej niż do tej pory. Wszystkie zdjęcia konkursowe możecie zobaczyć pod tym adresem: Grand Press Photo 2017

A skoro mowa o zdjęciach, to nominowano te dwie fotografie.

Zdjęcie biegaczki Catherine Beauchemin podczas biegu na 3000m kobiet z przeszkodami na zawodach lekkoatletycznych w Bydgoszczy. Młoda zawodniczka upadła bardzo niefortunnie po skoku i z ciężkim bólem dotarła do mety. Samo zdjęcie powstało prawie przypadkowo, bo już kończyłem fotografować na zlecenie Expressu Bydgoskiego i Gazety Pomorskiej i kierowałem się już do wyjścia ze stadionu. Ale coś mnie tknęło, żeby jeszcze popatrzeć przez chwilę na ten bieg, bo miałem wcześniej zdjęcia, z których byłem bardzo zadowolony i pech chciał, że ta młoda dziewczyna kilka chwil później upadła na bieżnię, a ja zrobiłem kilka dosłownie klatek i dopiero w domu zobaczyłem ten grymas bólu na jej twarzy.

Drugie zdjęcie przedstawia młodego zawodnika kolarskiego EMDEK Bydgoszcz, który właśnie kończył swój morderczy trening. To zdjęcie też powstało niejako przypadkowo. Był grudzień a ja realizowałem temat, który okazał się być dość niefotogeniczny. Zrezygnowany wyszedłem przed budynek domu kultury i zobaczyłem kilkanaście metrów dalej, małe okno z żelazną kratą a za nim rowerzystę, który idealnie komponował się z żółtawo-pomarańczową ścianą. Od razu mi się spodobała ta scena, więc zrobiłem kilka zdjęć z zewnątrz budynku a chwilę potem byłem w środku i zacząłem rozmawiać z głównym trenerem. W między czasie szukałem innych kadrów i czekałem aż ten młody chłopak skończy trening, czułem, że da mi ciekawe zdjęcie. Mam jeszcze kilka kadrów z tego spotkania i chyba jeden który mi się równie podoba. A przedstawia tego samego zawodnika i obok niego trenera, siedzącego na fotelu.

_MG_0092

_MG_5717

Share This:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *