Jaki sprzęt wybrać?

O rany, otwieram puszkę Pandory. Ale już od jakiegoś czasu nosiłem się z zamiarem napisania kilku słów, o tej odwiecznej bolączce wszystkich fotografów.

Zatem masz luzem leżące kilka tysięcy złotych, ale nie masz zielonego pojęcia na co je wydać, tak?

Zapomniałem dodać, że pewnie od dawna myślałeś, że chcesz zacząć fotografować lepszym sprzętem niż telefonem.
Trochę żartuję, bo dobre zdjęcia można zrobić tak na prawdę byle jakim aparatem, ale w ten sposób nie odpowiem na to pytanie. A uwierz mi, słyszę je bardzo często
i przed udzieleniem konkretnej odpowiedzi ze wskazaniem np. modelu aparatu, to zawsze na początku zadaję te same pytania:

Co chcesz fotografować? Co Ciebie najbardziej interesuje? 

Zanim zaczniesz buszować po sklepach w poszukiwaniu nowego body, obiektywu, lampy (wstaw jakikolwiek inny rodzaj sprzętu), to właśnie te pytania powinieneś sobie najpierw zadać. Bo powiedzmy, że pasjonuje Ciebie fotografia uliczna. Uwielbiasz chodzić po mieście
i szukać ciekawych kadrów, ludzi w ich środowisku, interesujących sytuacji ale nie chcesz nosić ciężkiej torby, wypakowanej ogromną ilością sprzętu.
Do streetu, bo o tym rodzaju fotografii teraz mówimy, najlepiej będą się nadawały małe, lekkie aparaty z szerokim obiektywem, które sprawią że nie będziesz wyglądać jak profesjonalista. A powinno Ci na tym zależeć z kilku powodów.

Po pierwsze, mały aparat sprawi, że ludzie raczej nie będą na Ciebie zwracać uwagi, to dobrze, bo dzięki temu zrobisz bardziej naturalne zdjęcia.
Po drugie, taki niewielki sprzęt jest lekki! Nie chcesz chodzić przez cały dzień z ciężką torbą i kilkoma kilogramami zawieszonymi na szyi.
Nawet nie wiesz, jak szybko, to robi się zwyczajnie męczące.
Po trzecie, jeden aparat np. ze stałą optyką zmusza Ciebie do szukania lepszych kadrów, ale też sprawia, że działasz szybciej.
Bo nie masz potrzeby ciągle zastanawiać się, czy teraz lepszy będzie szeroki obiektyw, czy jakiś zoom, po prostu robisz zdjęcia tym, co masz.
Po czwarte wreszcie, jeden mały aparat z jednym obiektywem jest tańszy, niż budowanie systemu aparat-obiektywy.

Zack Arias, portret uliczny

Filip, street mnie nie interesuje, wolę portrety i chcę lustrzankę!

Ok, ok, rozumiem, bezpośredni kontakt z człowiekiem jest dla Ciebie najważniejszy i jesteś fanem bookeeeehhhhh!!! 😉
Ja też uwielbiam portrety, bez znaczenia czy studyjne, czy w plenerze.
Dlatego, gdybym dopiero zaczynał, to na pewno mniej istotny byłby dla mnie sam aparat. Do tego stopnia, że szukałbym używanych lustrzanek z pełną klatką, choć crop równie dobrze by sobie radził. Natomiast moją uwagę skupiłbym na obiektywach, a właściwie na jednym, szczególnie na jego ogniskowej. W fotografii portretowej przyjęło się, że najlepsza jest w zakresie 80 – 105mm. Czy to znaczy, że nie można zrobić świetnych portretów poza tym zakresem? Oczywiście nie, sam robię portrety z wykorzystaniem np. 50mm oraz 200mm. Ale gdybym miał wybrać tylko jeden,
to celowałbym w 85mm. Tutaj, większość marek oferuje różne opcje, w zależności od Twojego budżetu, możesz wydać mniej niż 1000zł na szkło 85mm f1.8 albo około 7000 za 85 f 1.4, czy też 7500tyś za 85 f1.2 (to ceny za obiektywy Canona).
Są inne marki, jak Sigma, Samyang, Tamron, które oferują zamienniki w tych zakresach. Więc nie jesteś skazany tylko na obiektyw tej samej firmy, co body! Nie będę tutaj pisał o różnicach między obiektywami, ogniskowymi i przysłonami, to zbyt dużo materiału na jeden post.
Jeśli, natomiast, ciągnie Ciebie bardziej do portretów środowiskowych, to szukaj trochę szerszych obiektywów jak: 24mm, 35mm czy 50mm.

Adam Maziarka, portret

Chcę łapać emocje sportowe, krew pot i łzy, wszystko inne nie ma sensu!

Jasne, sport jest piękny, kurcze nawet mi się udało zrobić kilka całkiem sensownych zdjęć w mojej karierze. Choć przyznam szczerze, że fotografia sportowa od zawsze stanowiła dla mnie nie lada wyzwanie. Choćby dlatego, że mam aparat, który delikatnie mówiąc, nie jest demonem prędkości i zmusił mnie do wyczekiwania momentu, a nie poleganiu na kilkunastu klatkach na sekundę. I tym bym się kierował przy doborze aparatu. Szukałbym body oferujące więcej niż 5 klatek na sekundę, nawet używane z dobrym autofocusem. Jednak w sporcie, oprócz szybkości aparatu, kolosalne znaczenie mają obiektywy. Jeśli nie masz, luzem leżących, kilkudziesięciu tysięcy złotych na jasny obiektyw o np. ogniskowej 400mm,
nie rozpaczaj.
Są inne możliwości wejścia do świata fotografii sportowej. Zoomy idą tutaj na ratunek. Oferują różne zakresy ogniskowych, trochę kosztem jakości i jasności obiektywów. Dzisiaj rynek oferuje ogromny wybór szkieł. Zwracaj uwagę przede wszystkim na to, jaką ma największą przysłonę. Idealnie, jeśli nie zmienia się ona w zależności od zmiany ogniskowej. Czyli np. 70-200 f2.8 lub tańszy 70-200 f4. Ten zakres ogniskowych wystarczy do większości tematów. Oczywiście, za dużą przysłonę zapłacisz więcej, ale zyskasz lepszej jakości zdjęcia.
Pamiętaj o jednym, dobre szkło będzie Ci służyć długie lata, aparaty zmienisz wiele razy!

Wakeboard w Myślęcinku

Odpowiedz sobie na pytania: czego potrzebujesz, co lubisz i chcesz fotografować. Marka sprzętu jest tutaj trzeciorzędna.
I jeszcze jedno, nawet najnowszy, najdroższy aparat nie zastąpi wizji i umiejętności.
Ja głęboko wierzę też, że najlepszy aparat, to ten, który akurat masz przy sobie. 

FK

Share This:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.