Mistrzostwa Świata

_MG_0092

Przyznam na wstępie. Nie jestem fotografem sportowym. Daleko mi do Ala Bello, czy nawet moich kolegów z Bydgoszczy. Te mistrzostwa w lekkiej atletyce miałem fotografować, ponieważ tak akurat wypadł, mój dyżur w pracy. Czyli trochę przez przypadek. Pomyślałem sobie natomiast, że to świetna okazja na sprawdzenie siebie. Presja była duża, bo musiałem dostarczyć zdjęcia dla dwóch gazet i miały one coś sobą prezentować. I już pierwszego dnia zobaczyłem, jak fantastyczna to jest impreza. Świetnie zorganizowana, o kapitalnej atmosferze. Nawet mnie udzieliły się emocje, gdy Konrad Bukowiecki rzucił kulą po rekord świata. Nie sposób było się nie cieszyć, gdy Ewa Swoboda, lekko wybiegła przed siebie, prosto na podium, po srebro. I mnie duma rozpierała, gdy widziałem młodą oszczepniczkę, Klaudię Maruszewską, słuchającą Mazurka Dąbrowskiego. Były też chwile trwogi, jak młoda biegaczka z Holandii, potknęła się i kontuzjowana wylądowała w wodzie. Ale wstała i doszła o własnych siłach do mety. Tak, ta impreza sportowa była niesamowita. Te mistrzostwa pokazały mi też, że można liczyć na pomoc i radę, bardziej doświadczonych kolegów po fachu. Wielkie dzięki Romek, Tytus i Paweł, za wasze rady i nie tylko. Dużo się nauczyłem przez ten tydzień. Nie potrafiłem tylko zrozumieć jednego i nadal tego nie rozumiem. Dlaczego trybuny były puste? Najważniejsza impreza sportowa w tym kraju, a na stadionie nie było nikogo, kto mógłby dopingować naszych sportowców. Smutne to trochę.  W każdym razie, żeby nie rozpisywać się zbytnio, chciałem podzielić się kilkoma zdjęciami z tego sportowego święta.


_MG_3406_MG_3338_MG_0858_MG_0727_MG_3457_MG_4142_MG_3742_OR16075_MG_4107_MG_4104

Share This:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *