W pracy

To był ciekawy dzień. Rozpocząłem swój kolejny dyżur w pracy, a znaczy to mniej więcej tyle, że jestem ciągle pod telefonem i poziom stresu sięga zenitu. Fotografowałem różne tematy, od prezentacji uzbrojenia amerykańskich żołnierzy, po wybory nowego prezesa klubu sportowego. Ot typowy dzień fotoreportera. Dostałem też telefon z zadaniem zrobienia samodzielnego zdjęcia z placu budowy (a właściwie burzenia) hali Torbyd w Bydgoszczy. Przyznam szczerze, że spodziewałem się typowego obrazka. Brak dostępu na plac, robotnicy, jakiś gruz i tyle. Na szczęście dla mnie, ekipa rozbiórkowa zajęła się cięciem metalowych filarów dachu. I wydaje mi się, że udało mi się złapać całkiem interesujący kadr. Nigdy nie przestanie zadziwiać mnie natura fotografii, czasem robisz tzw. samograj i nic z tego nie wychodzi, a czasem jedziesz na plac budowy i uda Ci się zrobić coś ciekawego…

Share This:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.