Aktualności

Jaki był poprzedni rok? Podsumowanie 2018

Tak, wiem, jesteśmy już mocno w 2019 r. Ale pozwólcie, że podsumuję ten ubiegły w kilku punktach.

Trzeba iść do przodu, a nie cofać się do roku ubiegłego! I faktycznie to robię. Całkiem sporo się dzieje w moim małym fotograficznym, światku i staram się żonglować kilkoma piłkami jednocześnie. Jednak tamten rok był bardzo ważny i chciałem się z Wami podzielić kilkoma wspomnieniami.

1. Industrialny początek.

W 2018r wszedłem z impetem, dużym projektem fotograficznym dla szlaku TEH2O, podczas którego mogłem się wyżyć fotograficznie. Dwa miesiące zdjęć i godziny spędzone później na retuszu. Ten projekt spadł mi na ręce w idealnym momencie, bo właśnie kończyłem pracę jako fotograf gazetowy. Zwieńczeniem projektu była wystawa zdjęć w Farbiarni, parę artykułów w prasie i dwa wywiady w radiu.  Ale nie zrezygnowałem zupełnie z reportażu, bo w tym roku nawiązałem też współpracę z Urzędem Marszałkowskim Województwa Kujawsko-Pomorskiego. 

podsumowanie roku projekt TH2O

2. Zdefiniowanie się na nowo.

Zacznę od tego, że uwielbiam ludzi i dlatego portret jest mi tak szczególnie bliską formą fotograficzną. Nic mnie tak nie cieszy, jak możliwość zrobienia interesującego zdjęcia i nawiązania tej specyficznej relacji między fotografem a modelem. Portret to forma dialogu, rozmowy, którego efektem jest uchwycona i uwieczniona chwila. To właśnie portretom – studyjnym, naturalnym, czy środowiskowym postanowiłem poświęcić większość mojej uwagi i czasu. Cały czas szukam nowych form wyrazu, doskonalę światło, techniki retuszu, wszystko po to, żeby robić coraz bardziej wartościowe zdjęcia.

fotografia w mikro studio

3. Ale nie tylko portretem fotograf żyje.

Nie chwaliłem się tym wcześniej, ale oprócz portretów strasznie lubię fotografię kulinarną. Właśnie w 2018r. postanowiłem też mocno rozwinąć tę część moich fotograficznych poszukiwań. I muszę przyznać, że całkiem przyjemnie się je…ehm… robi zdjęcia 😉 Miałem przyjemność fotografować dla kilku restauracji, zrealizować bardzo duży – bo kilkumiesięczny – projekt do książki kulinarnej (o której będę więcej mówił już wkrótce), pomagałem blogerom i blogerkom kulinarnym i uczyłem fotografii kulinarnej w Akademii Fotografii!

fotografia kulinarna

4. Czasem nawet ja staram się spalić kilka kalorii.

Te wszystkie potrawy sprawiły, że trochę mi się przytyło, a w pozbyciu się zbędnych kilogramów służy mi bieganie z aparatem i uwiecznianie imprez sportowych i eventów biznesowych, choć na tych ostatnich, oprócz pracy, uprawiam też slalom między stolikami z kateringiem 😉 i w ten sposób, bilans wagowy pozostaje ten sam! (notka do siebie, muszę coś z tym zrobić w 2019r!)

5. Edukacja, dziele się wiedzą

Ale się idealnie złożyło. Piąty punkt jest o warsztatach, bo w 2018 r. minęło pięć lat odkąd prowadzę warsztaty na UMK. To niezliczone godziny, setki studentów i jak zawsze mnóstwo inspirujących zdjęć. To fantastyczne uczucie, choć trochę pomagać innym fotografikom we własnych poszukiwaniach i rozwoju.  W 2018 r. przeprowadziłem też kilka  zupełnie autorskich, szkoleń i muszę wam powiedzieć jedno – bardzo wam dziękuję, za zaufanie i inspirację. Wiem, że 2019 będzie równie, jeśli nie bardziej obfitujący w różne formy szkoleń ! (tak, pracuję już dla Was nad czymś baaaaardzo fajnym!!!)

6. Kampanie i fotografia reklamowa.

2018 r. był też czasem zdjęć wizerunkowych i reklamowych. Miałem przyjemność pracować z agencjami reklamowymi, firmami, instytucjami kultury oraz indywidualnymi klientami. Jednym z bardziej karkołomnych, był projekt fotograficzny, który zrobiliśmy z koszykarkami Artego Bydgoszcz na zlecenie agencji DaVinci. Jestem bardzo dumny z tych zdjęć i już mam głowę pełną pomysłów na nowe wyzwania! Nie mogę nie wspomnieć też o zdjęciach dla Filharmonii Pomorskiej, które zrobiłem z Tymonem Markowskim. To fantastyczne uczucie widzieć jak wasza praca pojawia się na plakatach i materiałach reklamowych w całym mieście.

7. Własne projekty i rozwój.

Obiecuję, że to już ostatni punkt! W ubiegłym roku postawiłem też na własny rozwój i realizację przynajmniej jednego dużego projektu fotograficznego. Nie udało mi się go dokończyć, ale bardzo mi zależy, żeby w tym roku spiąć się i zrealizować wszystkie zdjęcia. Kurcze, mam w głowie kilka pomysłów na projekty i sesje zdjęciowe. Czekam teraz na trochę lepszą pogodę, żeby je zrobić. Jedno jest pewne, wszyscy potrzebujemy robić coś własnego, coś co nas nakręca i motywuje, żeby dalej walczyć i się rozwijać. W ubiegłym roku zależało mi też na tym, żeby szukać inspiracji poza fotografią. Dlatego zacząłem ostro czytać i słuchać audiobooków, nie tylko o fotografii, ale też o biznesie. Jeśli tak jak ja, prowadzicie mikro firmę, to uwierzcie mi, zbyt mało wiemy jak skutecznie rozwijać biznes i zdobywanie tej wiedzy jest absolutnie niezbędne!

Zatem, teraz już oficjalnie – 2018 rok uważam za zamknięty i całkiem udany! Teraz, czas wziąć się za bary z tym rokiem. 2019 – bój się! Nadchodzę i nie mam zamiaru Ci odpuszczać!!!

Filip Kowalkowski Fotograf o mnie

Cześć!

Jestem Filip i dziele się tu swoją wiedzą o fotografii.  Na blogu znajdziesz praktyczne porady dotyczące błyskania, podstaw fotografii, retuszu, inspiracje i wywiady.

Chcesz być na bieżąco z nowymi wpisami? Zapisz się do darmowego newslettera.

Obserwuj mnie na Facebooku i Instagramie, tam również dzielę się wiedzą.

Newsletter

Kategorie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *