BłyskaniePodstawy

Wielkie światło z małej lampy! Fotografia z jedną lampą błyskową

zdjęcie dziewczyny z wykorzystaniem lampy błyskowej

Jak osiągnąć świetne oświetlenie, mając do dyspozycji tylko jedną, małą lampę błyskową i jakiś modyfikator?

Dwa tygodnie temu zrobiłem o tym live na moim fanpage’u i po wszystkich komentarzach i reakcjach stwierdziłem, że warto wrócić i trochę rozwinąć ten temat. Live nazywa się „Live #4 – gdybym miał zacząć błyskanie od podstaw, to co bym wybrał?” – zapraszam do obejrzenia, jest dostępny pod tym linkiem – LIVE #4

Ale wracając do tematu. Przez wiele lat robiłem zdjęcia tylko z wykorzystaniem właśnie jednej, małej reporterskiej lampki, parasolki i prostego softboxu o wymiarach 50x50cm.
Taki zestaw mnie ograniczał, ale też wymusił kreatywne podejście do błyskania. Powiem Ci też, że dał mi jedne z najbardziej satysfakcjonujących momentów, w mojej fotograficznej karierze – drugie miejsce w prestiżowym konkursie fotograficznym BZ WBK Press Photo 2017 w kategorii portret, za zdjęcie bydgoskiego pływaka – Patryka Dembskiego.

Skromne początki błyskania

Moje doświadczenia z błyskaniem są właśnie takie. Nie miałem lamp  Profoto, czy też Elinchrom. Zacząłem skromnie, z jedną reporterską lampką Canona, która mi się spaliła i kupiłem drugą, używaną od kolegi. Po kilku latach kupiłem używaną lampę plenerową Fomei Panther mini 600Ws, znów minęło parę lat i kupiłem dwie małe, ale dające niezłego, bo 200Ws kopniaka, lampki plenerowe Quadralite Reporter 200TTL. Miałem natomiast, mnóstwo pomysłów i ciągłą chęć rozwoju.

Dzisiaj na rynku jest całe mnóstwo fantastycznych lamp. Od bardzo tanich Yongnuo, przez Quadralite, Phottix, po kolosalnie drogie Profoto, czy Broncolor. Te ostatnie, to mokre marzenie każdego szanującego się fotografa 😉

Jak zacząć fotografować z lampami błyskowymi i w co inwestować?

Staram się rozbudowywać sprzęt  w oparciu o proste kryteria. Zawsze zadaję sobie pytanie, czy faktycznie potrzebuję jakiejś nowej lampy, czy kupno jej się zwróci i w jakim czasie oraz czy jestem w stanie dostarczyć lepszej jakości zdjęcia moim klientom? Później patrzę na specyfikację sprzętu. Dla mnie mają znaczenie te cechy: moc lampy, ilość błysków z akumulatora, powtarzalność temperatury światła, cena i ergonomia, ale też system w jakim ona pracuje. Zatrzymajmy się właśnie na chwilę przy systemie. Powiedzmy, że chcesz rozwijać się fotograficznie, masz jakiś budżet i zależy Ci na nowej lampie. Zanim ją kupisz, to zwróć uwagę na kilka szczegółów. Czy można ją wyzwolić wraz z innymi lampami, które już masz? Czy musisz dokupić dodatkowe elementy? Jakie jest mocowanie modyfikatorów?

A może po prostu chcesz spróbować swoich sił ze zwykłą lampą reporterską i inwestycje w sprzęt nie są dla Ciebie najważniejsze?

To też jest ok. Bo jedna, mała, systemowa lampka, raz zdjęta z sanek aparatu, da Ci kapitalne obrazki!

Gdy przygotowywałem ten wpis, to pomyślałem sobie, że dlaczego nie sięgnąć do mojego starego archiwum zdjęć i nie pokazać ich jako przykładów właśnie wykorzystania jednej lampy reporterskiej. Może zainspirują Ciebie, albo pomogą w decyzji sprzętowej. Oczywiście, gdy patrzę na stare zdjęcia, to moją pierwszą myślą jest – kurcze, dzisiaj zrobiłbym to inaczej, lepiej. Ale nie dlatego, że miałbym inne, lepsze lampy, ale dlatego, że mam większą wiedzę o tym, jak je wykorzysta

Byłyskanie w plenerze - przykłady użycia jednej lampy błyskowej

zdjęcie dziewczyny z wykorzystaniem lampy błyskowej

W tej sesji wykorzystałem jedną lampę reporterską, na statywie. Światło rozproszyłem parasolką 110cm, którą ustawiłem bardzo blisko Patrycji. Musieliśmy czekać do wieczora, żeby lampa była w stanie przebić się przez światło słoneczne.

wiolonczelistka zdjęcie z jedną lampą błyskową

Tutaj też mamy błysk z małej lampy reporterskiej, tuż przed zachodem słońca. Długa ogniskowa – 200mm, dała miękkie i rozmyte tło. A za dyfuzor znów robiła parasolka 110 cm na statywie. Swoją drogą, teraz na sesjach zawsze mam asystenta. Lampa z założonym modyfikatorem jest jak żagiel i już kilka takich modyfikatorów straciłem przez podmuch wiatru ;). Dlatego dobrze, żeby ktoś to wszystko trzymał, albo warto mieć ze sobą worki z piaskiem, lub cokolwiek, co utrzyma statyw w miejscu.

nurek zdjęcie z jedną lampą błyskową

Zdjęcie Arka, mojego kolegi i też fantastycznego fotografa, zrobiliśmy w Brdzie, tuż przed budynkiem Opera Nova. Świeciłem lampą Canon 580EX II, wyzwoloną nadajnikiem Yongnuo, a modyfikatorem światła był softbox reporterski o wymiarach 50x50cm. Dał ładne, miękkie i jednocześnie kontrastowe światło, które zmieszaliśmy z zachodem słońca. Tak to wyglądało z boku 😉

nurek wiolonczelistka zdjęcie z jedną lampą błyskową

Bardzo lubię to zdjęcie, tym bardziej, że parę lat później, wróciłem do tego samego miejsca i tą samą lampą zrobiliśmy zdjęcie Patryka. Zmienił się tylko modyfikator. Bo tym razem wykorzystałem parasolkę softbox Phottix Easy-up 80cm. Aaaa i jeszcze na obiektyw założyłem filtr szary zmienny, dla uzyskania mniejszej głębi ostrości na zdjęciu. Czy on był potrzebny? Nie, ale jako eksperyment się sprawdził.

pływak wiolonczelistka zdjęcie z jedną lampą błyskową

Sesja z Agnieszką w lesie, była jedną z moich pierwszych prób, ze zdjęciami kompozytowymi. Czyli zdjęciami, które naświetlałem jedną, małą lampką z tego samego miejsca, z aparatem na statywie i później wklejałem je i łączyłem ze sobą w Photoshopie. To był dla mnie sposób na zrobienie czegoś innego, nowego.

Ta technika jest pracochłonna, ale efekty mogą być, przynajmniej interesujące. Zresztą to, czego nauczyłem się podczas realizacji zdjęć w lesie, wykorzystałem później w trakcie sesji z harlejowcem. Do której zainspirował mnie serial Sons Of Anarchy. Tutaj też świeciliśmy lampą reporterską Canon 580EX II, najpierw motocyklistę a później modelkę i z tych zdjęć skleiłem to jedno 🙂

Jak widzisz, z małych lamp można wyzwolić całkiem wielkie światło 🙂

Mam nadzieję, że spodobał Ci się ten wpis. Jeśli masz jakiekolwiek pytania dotyczące techniki błyskania, to pisz w komentarzu lub wiadomości 🙂 

Daj znać, jak Ty zaczynałeś z błyskaniem? A może dopiero planujesz zacząć?

FK

Filip Kowalkowski Fotograf o mnie

Cześć!

Jestem Filip i dziele się tu swoją wiedzą o fotografii. Na blogu znajdziesz praktyczne porady dotyczące błyskania, podstaw fotografii, retuszu, inspiracje i wywiady.

Chcesz być na bieżąco z nowymi wpisami? Zapisz się do darmowego newslettera.

Obserwuj mnie na Facebooku i Instagramie, tam również dziele się wiedzą.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *