Błyskanie

W warsztacie szewca Waldemara

W warsztacie Waldemara było bardzo jasno. Dla niego oczywiście, to bardzo dobrze, ale dla fotografa, który chce zrobić dramatyczny portret, już trochę mniej.

Zacznę od tego, że cień na zdjęciu jest tak samo ważny jak i światło. Pomaga zbudować charakter i nastrój fotografii. Właśnie chcę, żeby takie były zdjęcia rzemieślników – nastrojowe i klimatyczne. Dlatego zawsze staram się wykorzystać zastane światło jak najlepiej i dodać do niego błysk. Tak też było w warsztacie Waldemara, szewca z ulicy Gdańskiej w Bydgoszczy. 

Waldemar pracuje w zawodzie już od wielu lat, zaczął już 1982r. I choć naprawa butów nie była jego pierwszym wyborem, to rzemiosło ma we krwi i odnalazł pasję w tym zawodzie. Od razu mi się spodobało to, w jaki sposób pracuje. Jak sam mówi, lubi ciszę i porządek. To od razu widać w jego pracowni, wszystko ma tutaj swoje miejsce. Nie tylko naprawia buty, ale też je sam robi i jeszcze prowadzi warsztaty ze swojego rzemiosła. Tym bardziej się cieszę, że udało znalazł chwilę na zdjęcia.

To jak rozświetlić jasny warsztat szewca?

Chciałem mieć 3-4 ujęcia z tej sesji. Pierwsze przy biurku, gdzie spędza najwięcej czasu, drugie przy maszynie do rozciągania butów i trzecie szersze w otoczeniu form i butów. 

Najtrudniejsze było pierwsze zdjęcie. Zostawiliśmy włączone lampy w warsztacie, sprawdziłem jaka jest ekspozycja na Waldemarze, przy tym świetle. Później ustawiłem jedną lampę Quadralite Reporter 200TTL trzy metry za oknem (na szczęście warsztat Waldemara jest w piwnicy i nie musiałem kombinować z dużym statywem), założyłem najpierw na lampę filtr pełny CTO, chciałem mieć światło imitujące zachód słońca. Lampa świeciła na pełnej mocy. To miało być moje główne światło. Dała fajny cień na drzwiach za szewcem, ale nie do końca mi się spodobała. 

Później dodałem drugą lampę, tym razem z założonym filtrem 1/8CTO, żeby tylko delikatnie dodać ciepła na zdjęciu. Ją wsadziłem w parasolkę octa Phottix Easy-up 80cm z założonym gridem, dla lepszego ukierunkowania światła. Lampa na boomie bezpośrednio nad Waldemarem.

Jednak też nie byłem do końca zadowolony. Dlatego zmieniłem dwie rzeczy. Dodałem filtr niebieski na lampę zewnętrzną i zmieniłem ustawienie światła drugiego, na kontrowe, oświetlające od tyłu Waldemara. To kompletnie zmieniło charakter i klimat zdjęcia! Dokładnie o coś takiego mi chodziło. To było najtrudniejsze zdjęcie z całej sesji.  

Później przyszedł czas na bardziej standardowe. Czyli portret i zdjęcia przy pracy. Do tego celu wykorzystałem tylko jedną lampę Quadralite Reporter 200TTl, która błyskała przez parasolkę Phottix Easy-up 80cm z założonym gridem. Całe oświetlenie ustawiałem bezpośrednio nad szewcem.

Poniżej moje ulubione zdjęcia z naszej sesji. Bardzo lubię pracować z rzemieślnikami i to chyba jest jeden z moich ulubionych projektów fotograficznych. 

Jeżeli podobał Ci się ten wpis, albo chciałbyś dowiedzieć się czegoś więcej o oświetleniu z żelami, to napisz mi w komentarzu!

F

Filip Kowalkowski Fotograf o mnie

Cześć!

Jestem Filip i dziele się tu swoją wiedzą o fotografii.  Na blogu znajdziesz praktyczne porady dotyczące błyskania, podstaw fotografii, retuszu, inspiracje i wywiady.

Chcesz być na bieżąco z nowymi wpisami? Zapisz się do darmowego newslettera.

Obserwuj mnie na Facebooku i Instagramie, tam również dzielę się wiedzą.

Newsletter

Kategorie

2 thoughts on “W warsztacie szewca Waldemara

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *